Z domenami internetowymi jest ten problem, że najbardziej wartościowe zostały dawno zarejestrowane. Jeśli więc nie jesteście w stanie zarejestrować domeny spełniającej Wasze oczekiwania, pozostaje zakup na rynku wtórnym.
Jeżeli dopiero wybieracie nazwę dla swojego projektu, zacznijcie od poradnika o tym, jak wybrać nazwę firmy i domenę internetową.
Nie musi to być zła wiadomość. Na sprzedaż każdego dnia trafiają tysiące domen, a wybór istniejących nazw jest znacznie większy niż pula atrakcyjnych adresów dostępnych jeszcze do zwykłej rejestracji.
Będąc inwestorem domenowym, spróbuję doradzić, jak kupić odpowiednią domenę i nie przepłacić przy tym. Pokażę, gdzie szukać ofert, jak podchodzić do cen „Kup Teraz”, czym różnią się zwykłe oferty od aukcji, kiedy warto negocjować oraz jak próbować przejąć domenę, która wygasa.
Zajęta domena nie zawsze jest niedostępna
Informacja u rejestratora, że interesująca nas domena jest zajęta, oznacza tylko tyle, że ktoś wcześniej ją zarejestrował.
Domena może:
- prowadzić do działającej strony internetowej,
- przekierowywać na inną witrynę,
- być zaparkowana,
- wyświetlać informację o sprzedaży,
- znajdować się na giełdzie domen,
- nie być obecnie w żaden sposób wykorzystywana,
- albo zbliżać się do końca okresu rejestracji.
Dlatego zanim zrezygnujemy z dobrej nazwy, warto sprawdzić, co właściwie dzieje się z domeną.
Jeżeli korzysta z niej aktywna firma, szanse na rozsądny zakup mogą być niewielkie. Inaczej wygląda sytuacja, gdy pod domeną nie działa żaden rozwijany projekt albo sama domena została wystawiona na sprzedaż.
Zanim kupisz konkretną domenę, przejrzyj giełdy
Zanim zdecydujemy się wydać pieniądze na zakup domeny, warto przejrzeć oferty na giełdach domen. Może się okazać, że dostępna jest bardziej odpowiednia nazwa, której wcześniej w ogóle nie braliśmy pod uwagę.
Kupujący często koncentruje się na jednej wymyślonej przez siebie domenie i zaczyna traktować ją jako jedyne możliwe rozwiązanie. W takiej sytuacji łatwiej zaakceptować zbyt wysoką cenę.
Tymczasem na giełdzie może być dostępna:
- krótsza domena,
- bardziej naturalna nazwa,
- lepsze słowo branżowe,
- domena łatwiejsza do zapamiętania,
- nazwa dająca większe możliwości rozwoju marki.
Dlatego przed rozpoczęciem negocjacji dobrze jest poznać dostępne alternatywy.
Gdzie kupować domeny w Polsce?
Największym polskim rynkiem wtórnym domen jest Aftermarket.pl /link afiliacyjny/. W serwisie znajdziemy domeny oferowane w modelu „Kup Teraz”, oferty umożliwiające negocjacje, aukcje oraz domeny przechwycone i wygasające.
Drugą ważną polską giełdą jest premium.pl. Również tam można kupować domeny po ustalonej cenie, składać własne propozycje, brać udział w aukcjach oraz zlecać przechwytywanie wygasających domen.
Warto przeglądać obie giełdy. Nie wszystkie domeny są wystawiane jednocześnie na wszystkich platformach, a oferta może się znacząco różnić.
Gdzie kupować domeny zagraniczne?
W przypadku domen międzynarodowych jednym z największych rynków wtórnych jest Sedo /link afiliacyjny/.
Znajdziemy tam bardzo dużą liczbę domen z różnych rozszerzeń, zarówno z ceną ustaloną przez sprzedającego, jak i dostępnych poprzez składanie ofert.
Na rynku międzynarodowym działa również wiele innych platform i domów aukcyjnych. W zależności od rozszerzenia warto sprawdzać marketplace’y rejestratorów oraz serwisy wyspecjalizowane w domenach wygasających.
Nie zrażaj się ceną „Kup Teraz”
Pierwszy kontakt z rynkiem wtórnym może być zniechęcający.
Domena, którą chcielibyśmy kupić, może mieć cenę 5000, 10 000 albo 50 000 zł, mimo że jej zwykła rejestracja kosztowałaby kilkanaście lub kilkadziesiąt złotych.
Trzeba jednak pamiętać, że cena wystawiona przez właściciela nie jest tym samym co cena, za którą domena rzeczywiście zostanie sprzedana.
Ceny „Kup Teraz” wyświetlane na giełdach są często przesadnie zawyżone i nie należy się tym zrażać. Sprzedający może być skłonny do zawarcia transakcji za znacznie mniejszą kwotę.
Szczególnie często dotyczy to domen wystawionych od dłuższego czasu. Właściciel może ustawić wysoką cenę z nadzieją na wyjątkowo zainteresowanego klienta, a jednocześnie zaakceptować znacznie niższą konkretną ofertę.
Jeżeli giełda daje możliwość negocjacji, warto z niej korzystać.
Ile naprawdę warta jest domena?
Nie istnieje oficjalny cennik domen z rynku wtórnego.
Na cenę wpływają między innymi:
- długość nazwy,
- rozszerzenie,
- łatwość zapisania i zapamiętania,
- znaczenie słowa,
- potencjał komercyjny,
- liczba możliwych zastosowań,
- liczba potencjalnych kupujących,
- historia domeny,
- istniejący ruch,
- profil linków,
- oczekiwania właściciela.
Trzeba wyraźnie rozróżnić wartość domeny od ceny ofertowej.
Jeżeli sprzedający ustawił cenę 30 000 zł, nie oznacza to, że domena jest tyle warta. Jest to tylko kwota, za którą obecnie deklaruje gotowość do natychmiastowej sprzedaży.
Realna cena pojawia się dopiero wtedy, gdy spotkają się oczekiwania kupującego i sprzedającego.
Jak negocjować zakup domeny?
Najgorszą rzeczą, jaką kupujący może zrobić na początku negocjacji, jest pokazanie, że domena jest mu absolutnie niezbędna.
Jeżeli poinformujemy właściciela, że zakładamy firmę pod dokładnie taką nazwą, mamy już logo i materiały reklamowe, a domena jest kluczowa dla projektu, trudno oczekiwać, że będzie miał motywację do obniżania ceny.
Znacznie lepiej potraktować zakup jak zwykłe negocjacje handlowe.
Przed rozpoczęciem rozmowy warto określić:
- kwotę pierwszej oferty,
- cenę, którą uważamy za rozsądną,
- maksymalną kwotę, jaką jesteśmy gotowi zapłacić.
Tej ostatniej oczywiście nie podajemy sprzedającemu.
Nie warto rozpoczynać od kwoty tak niskiej, że sprzedający potraktuje ofertę jako niepoważną. Z drugiej strony pierwsza propozycja nie powinna być zbliżona do naszego maksymalnego budżetu. Potrzebujemy przestrzeni do negocjacji.
Aukcje — tutaj ceny wyglądają inaczej
Na giełdzie warto obserwować nie tylko zwykłe oferty sprzedaży, ale również trwające aukcje domen.
Oferty z ceną „Kup Teraz” oraz negocjacjami są w dużej mierze adresowane do klienta końcowego, czyli firmy lub osoby, która chce wykorzystać domenę do własnego projektu.
Natomiast toczące się aukcje domen są bardzo często miejscem handlu pomiędzy inwestorami domenowymi.
Ma to duże znaczenie dla ceny.
Inwestor kupujący domenę musi nabyć ją odpowiednio tanio, aby pozostawić sobie możliwość późniejszej odsprzedaży z zyskiem. Dlatego ceny osiągane na aukcjach bywają znacznie niższe od cen „Kup Teraz” widocznych przy podobnych domenach na giełdzie.
Osobie szukającej domeny dla własnego biznesu zdecydowanie polecam zaglądanie również na aukcje.
Może się zdarzyć, że domena, za którą w zwykłej ofercie ktoś oczekiwałby kilku tysięcy złotych, zostanie sprzedana na aukcji za kilkaset złotych.
Oczywiście nie każda aukcja kończy się niską ceną. Jeżeli pojawi się kilku zdecydowanych kupujących, licytacja może szybko pójść w górę.
Jak znaleźć właściciela domeny, której nie ma na giełdzie?
Brak domeny na Aftermarket.pl, premium.pl czy Sedo nie oznacza, że właściciel nie zgodzi się jej sprzedać.
Najpierw warto wejść bezpośrednio pod jej adres.
Może znajdować się tam:
- formularz kontaktowy,
- informacja „domena na sprzedaż”,
- strona parkingowa,
- link do marketplace’u,
- dane właściciela lub firmy.
Można również sprawdzić informacje dostępne w bazach WHOIS. Obecnie zakres publicznie prezentowanych danych jest mniejszy niż dawniej, ale w zależności od rodzaju domeny i abonenta nadal mogą one pomóc w nawiązaniu kontaktu.
Jeżeli dotarcie do właściciela jest trudne albo chodzi o bardzo wartościową domenę, można rozważyć skorzystanie z brokera.
Czy warto korzystać z brokera domen?
Broker domen kontaktuje się z właścicielem i prowadzi negocjacje w imieniu kupującego.
Może to być przydatne szczególnie wtedy, gdy:
- nie jesteśmy w stanie dotrzeć do właściciela,
- domena ma dużą wartość,
- nie chcemy ujawniać swojej tożsamości,
- kupującym jest duża firma,
- nie mamy doświadczenia w negocjacjach.
Ukrycie tożsamości kupującego może mieć znaczenie. Właściciel domeny może inaczej wyceniać ją dla niewielkiego przedsiębiorcy, a inaczej dla dużej spółki rozpoczynającej kosztowny projekt.
Broker pobiera jednak wynagrodzenie lub prowizję, dlatego przy tańszych domenach jego wykorzystanie nie zawsze ma ekonomiczny sens.
Co jeśli właściciel nie chce sprzedać?
Nie każdą domenę da się kupić.
Obecny właściciel może:
- wykorzystywać ją we własnym projekcie,
- planować uruchomienie strony,
- czekać na znacznie wyższą ofertę,
- albo po prostu nie chcieć jej sprzedawać.
Warto wtedy ponownie spojrzeć na alternatywy znalezione wcześniej na giełdach.
Jeżeli koszt pozyskania jednej nazwy zaczyna być nieproporcjonalny do znaczenia domeny dla projektu, czasami rozsądniejszy jest zakup innej dobrej domeny zamiast coraz wyższych ofert dla właściciela tej jednej konkretnej.
A może poczekać, aż domena wygaśnie?
Istnieje jeszcze jedna możliwość.
Jeżeli właściciel nie przedłuży domeny, po zakończeniu procedury wygasania może ona ponownie trafić do puli dostępnych nazw.
W praktyce w przypadku atrakcyjnej domeny trudno jednak liczyć na to, że uda się ją wtedy spokojnie zarejestrować ręcznie.
Takie domeny są obserwowane przez inwestorów i systemy automatycznie próbujące zarejestrować je natychmiast po zwolnieniu.
Do tego służy przechwytywanie domen, na rynkach zagranicznych często określane jako domain backorder albo drop catching.
Przechwytywanie domen .pl
Przechwycenie polskiej domeny można zlecić między innymi w:
- Aftermarket.pl,
- premium.pl.
Serwis próbuje ją zarejestrować w chwili zwolnienia.
Jeżeli tylko jedna osoba zleciła przechwycenie i platforma skutecznie zdobędzie domenę, trafia ona do zamawiającego zgodnie z zasadami danego serwisu.
Jeżeli jednak przechwycenie tej samej domeny zleciło kilka osób, dochodzi do licytacji.
To szczególnie ważne przy atrakcyjnych nazwach. Samo wcześniejsze dodanie domeny do przechwycenia nie oznacza więc, że otrzymamy ją po podstawowej cenie. Ostateczny koszt może zostać ustalony dopiero podczas aukcji pomiędzy zainteresowanymi.
Opcja na domenę ma pierwszeństwo
W przypadku polskich domen .pl istnieje również usługa zwana opcją na rejestrację domeny.
Opcja daje jej posiadaczowi pierwszeństwo do przejęcia domeny, jeżeli obecny abonent jej nie odnowi.
Na jedną domenę może być założona tylko jedna opcja.
Jeżeli domena ma aktywną opcję, standardowe przechwycenie nie może wyprzedzić jej posiadacza. Po wygaśnięciu domeny pierwszeństwo otrzymuje właśnie osoba posiadająca opcję.
Informację o tym, czy na domenę .pl została założona opcja, można sprawdzić w bazie WHOIS NASK.
Gdzie przechwytywać domeny międzynarodowe?
Przy domenach międzynarodowych sytuacja jest bardziej rozproszona niż w przypadku .pl.
Nie istnieje jeden serwis przechwytujący wszystkie rozszerzenia. Poszczególne platformy obsługują różne TLD i mogą mieć różną skuteczność.
Dla domen takich jak .com, .net czy .org warto sprawdzać między innymi:
- DropCatch.com,
- SnapNames,
- NameJet.
Zasada działania jest podobna: składamy backorder, a serwis próbuje przejąć domenę, jeśli obecny abonent dopuści do jej usunięcia.
Jeżeli zainteresowanych jest więcej, przechwycona domena może trafić na aukcję.
W przypadku innych rozszerzeń krajowych trzeba sprawdzić, który operator obsługuje konkretne TLD. Nie każda platforma przechwytuje wszystkie rodzaje domen.
Przy naprawdę wartościowej domenie międzynarodowej można rozważyć złożenie zleceń w kilku konkurencyjnych systemach, o ile ich regulaminy na to pozwalają. Zwiększa to szansę, że któryś z nich skutecznie przejmie domenę.
Przed zakupem sprawdź historię domeny
Domena z rynku wtórnego ma przeszłość.
Mogła wcześniej służyć jako:
- strona firmy,
- sklep,
- blog,
- portal,
- zaplecze SEO,
- parking reklamowy,
- strona spamerska,
- albo witryna rozpowszechniająca szkodliwe treści.
Dlatego zakup domeny nie powinien ograniczać się do oceny samej nazwy.
Warto sprawdzić:
- co wcześniej działało pod tym adresem,
- czy domena była przez lata wykorzystywana w tej samej tematyce,
- jakie strony do niej linkują,
- jakie anchory mają jej linki,
- czy nie była wykorzystywana do spamu,
- czy Google nadal indeksuje jakieś stare adresy,
- czy nie wiąże się z nią negatywna historia.
Do sprawdzania dawnych wersji strony przydaje się Internet Archive, natomiast profil linków można przeanalizować za pomocą narzędzi SEO.
Dobra historia może zwiększać wartość domeny. Zła — wręcz przeciwnie.
Sprawdź również znaki towarowe
Możliwość technicznego zakupu domeny nie oznacza automatycznie, że możemy bezpiecznie wykorzystać jej nazwę w dowolnym celu.
Szczególną ostrożność należy zachować wtedy, gdy domena jest identyczna lub bardzo podobna do nazwy istniejącej marki.
Przed wydaniem większej kwoty warto sprawdzić, czy nazwa nie jest objęta ochroną jako znak towarowy.
W przypadku poważnych wątpliwości lepiej skonsultować sytuację ze specjalistą od własności intelektualnej niż dopiero po zakupie dowiedzieć się, że wykorzystanie domeny może prowadzić do sporu.
Jak bezpiecznie przeprowadzić transakcję?
Jeżeli kupujemy domenę przez giełdę, część problemu rozwiązuje za nas operator platformy.
Znacznie ostrożniej należy podchodzić do transakcji zawieranej bezpośrednio z nieznanym właścicielem.
Propozycja:
przelej mi pieniądze, a później przekażę domenę
nie jest dobrym sposobem na zakup domeny wartej kilka czy kilkadziesiąt tysięcy złotych.
Bezpieczniejszym rozwiązaniem jest skorzystanie z renomowanej giełdy albo usługi escrow.
W uproszczeniu mechanizm wygląda następująco:
- kupujący wpłaca środki pośrednikowi,
- sprzedający przekazuje domenę,
- kupujący otrzymuje nad nią kontrolę,
- dopiero po zakończeniu transakcji środki trafiają do sprzedającego.
Zmniejsza to ryzyko dla obu stron.
Co właściwie kupujemy?
Potocznie mówimy o „kupnie domeny”, ale domena nie staje się naszą własnością w takim znaczeniu jak mieszkanie czy samochód.
W praktyce przejmujemy prawa abonenta do korzystania z konkretnej nazwy domenowej.
Po zakupie musimy nadal:
- utrzymywać domenę u rejestratora,
- płacić za jej odnowienie,
- pilnować terminów,
- aktualizować dane abonenta.
Po zakończeniu transakcji warto upewnić się, że domena rzeczywiście znajduje się pod naszą kontrolą. Następnie możemy ustawić dla niej własne DNS-y i podłączyć ją do hostingu. Jeżeli nie macie jeszcze tej usługi, sprawdźcie wcześniej, jak wybrać hosting dla strony internetowej.
Jak kupić dobrą domenę i nie przepłacić — w skrócie
Jeżeli interesująca nas domena jest zajęta:
- sprawdźmy, czy rzeczywiście jest wykorzystywana,
- poszukajmy jej na giełdach,
- zanim ją kupimy, przejrzyjmy inne dostępne nazwy,
- nie traktujmy ceny „Kup Teraz” jako ostatecznej wyceny,
- jeśli to możliwe — negocjujmy,
- obserwujmy również aukcje, gdzie ceny są często znacznie niższe,
- sprawdźmy historię domeny i ewentualne znaki towarowe,
- jeżeli domena wygasa, rozważmy przechwycenie,
- w przypadku
.plsprawdźmy, czy domena nie ma założonej opcji, - korzystajmy z bezpiecznego sposobu rozliczenia i transferu.
Najważniejsza zasada jest prosta: nie przywiązujmy się za wszelką cenę do jednej nazwy.
Rynek wtórny domen jest duży. Czasami najlepiej wynegocjować cenę domeny, którą już znaleźliśmy, a czasami podczas przeglądania giełdy trafimy na nazwę lepszą, tańszą i bardziej perspektywiczną od tej, której początkowo szukaliśmy.

